Autor Wątek: Czułe miejsca - czyli w co celować?  (Przeczytany 10879 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Czułe miejsca - czyli w co celować?
« dnia: Maja 16, 2006, 13:08:46 »
Ponieważ temat o UBERsamolotach znów ;/ bije rekordy poczytności, postanowiłem otworzyć wątek który pozwoli nam (doświadczonym i zielonym) na wymianę poglądów między innymi o tym jak eliminować je (jak również i każdy inny samolot w grze) w boju. Eliminacja jak wiemy następuję poprzez zestrzelenie :). I tu dochodzimy do sedna - co takiemu mosolocikowi najlepiej odstrzelić. Teraz wszyscy odpowiedzą chórem: pilota!!!!, zgadza się ale jest to trudne, tak jak i odstrzał skrzydła - który to przykład wymienią inni :). Na szczęście większość samolotów ma jakieś swoje czułe punkty. I tak wszyscy (?) wiedzą że takiego Iła 2 najlepiej przycelować w chłodnicę oleju znajdującą się na spodzie samolotu, w miejscu bezpiecznym dla atakującego, bo niebronionym przez strzelca :). To mój przykład, liczę na was panowie i Panie :). Mamy tylu doświadczonych frontowców i dogowców że przykładów nie braknie mam nadzieję, bo sam też chcę skorzystać.

Z tym tematem może być problem, bo jak wiemy nie tolerujemy na forum mieszania rzeczywistości z grą, ale myślę że przykłady z wojennych czasów można zacytować, by sprawdzić ich odniesienie w grze :011:. Chyba że szanowne grono administratorów postanowi inaczej.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #1 dnia: Maja 16, 2006, 13:18:41 »
Nie celować w nic szczególnego ...
Odparować po prostu gościa ... wtedy jest 100% pewności, ze już nie bedzie groźny :002: :002: :002:
" only mad men fly there where angels afraid to step... "

Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #2 dnia: Maja 16, 2006, 13:22:04 »
To pytanie jest tendencyjne, bo zakłada używanie uzbrojenia strzelającego w osi samolotu  :002: Jak niby mam przycelować w konkretne miejsce takiego małego celu jak wrogi myśliwiec, latając na Spicie albo Hurku :011:           

musk

  • Gość
Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #3 dnia: Maja 16, 2006, 13:30:21 »
Na początek chciałem zaznaczyć że ostatnio latam foką i celuje "raczej z grubsza" w obrys samolotu :021: Jak mam Mk108 w skrzydłach to już wogóle nie ma problemu...
Ale na frontach zdaża mi się walczyć różnym sprzętem. Dużym problemem jest zwalczanie bombowców jak ma sie na przykład tylko karabiny. Mój sposób na bombery to strzelanie w skrzydło miedzy kadłubem a silnikiem, lub miedzy silnikami (w przypadku 4-silnikowców). Puszczam klientowi paliwo, a potem uparcie celuje w to samo miejsce, zazwyczaj starczy jendna dobra seria żeby zapalić cieknące paliwo. Taki zapalony bombowiec zostawiam i atakuję następny. Ważny jest tez sposób podejścia. Atakuję z dużej przewagi wysokości, ustawiając sie praktycznie pionowo nad wybranym bomberem, spadając celuje w niego tak żeby z odległości jakichś 150 m był cały schowany pod maską, wtedy otwieram ogień. Wymaga to treningu ale jest całkiem skuteczne. Bombowiec lecąc prosto przelatuje przez moją serię a ja mijam go za jego ogonem, wtedy wyprowadzam samolot z nurkowania i idę pionowo w góre, robiąc przy okazji pół beczki by móc wybrac pod sobą kolejny cel. Potem przewrót i następny atak...
Testowałem tątaktykę na wielu samolotach, między innymi na Bf109f2 przciwko Pe - 2 i działa doskonale. Pe - 2 ma też tą miłą przypadłość że lubi sie łamać właśnie przy nasadzie skrzydła, więc często przy takim ataku po prostu gubi skrzydło zamiast płonąć  :020:
« Ostatnia zmiana: Maja 16, 2006, 13:36:34 wysłana przez musk »

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #4 dnia: Maja 16, 2006, 13:37:24 »
No jak to jak - zbieżność kmów czy działek znasz? No to teraz wiemy że np na 200 m skupia się nasz zestaw i ustawiamy się tak by skupić na danym elemencie.

Ramm jak zwykle upraszcza sprawę. Upraszcza bo mysli że każdy lata 4 działkami i dwoma kaemami obudowanymi dla niepoznaki blachą :). Wtedy się odparowuje cele :D. Ale gdy lecimy takim P11c to co też walimy na odparowanie? Życzę szczęścia! A mozna by jedenastką podlecieć i z precyzją lotniczego chirurga odciąć to i owo lub pogiąć trochę blachy na amen.

Sam widziałem jak Ramm strzela do Lidek celując w nasadę skrzydła :D :118:
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Schmeisser

  • Gość
Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #5 dnia: Maja 16, 2006, 14:54:37 »
Zawsze celuje albo w końcówkę skrzydła albo w jego nasadę, jeśli znajduje sie za klientem , zawsze lecąc lekkim ślizgiem, co mi pozwala nieco zwiększyć powierzchnię celu. Inna ulubioną moja metodą było siedzenie pacjentowi na ogonie i strzelanie na wiwat z kaemów, statystyczny gracz z HL wyciąga wtedy do pętli , ja podążam za nim tyle że na zewnątrz jego figury, i w momencie gdy zawisa na jej szczycie wale krótka serie między komory podwozia :D, ewentualnie podązam wewnątrz, i strzelam w kokpit. Ten widowiskowy manewr zresztą ma swoje określenie stare jak lotnictwo myśliwskie - newbie's pullup :D

W starym szturmoviku samoloty miały swoje wrażliwe punkty , nie wiem jak w pf. Takiego ila-2 można spuścic dwoma posciskami 7.62, pod warunkiem ze umiescimy je w chłodnicy pod kokpitem.  Podobnież migi 3 się slicznie palą jeśli trafi w obszar lekko przed wiatrochronem. Rata przestaje latac jesli ma uszkodzone skrzydło, podobnież lag3. Kobra generalnie zaczyna od razu dymic przy ostrzale z tyłu , tyle że to jeszcze nic nie znaczy :D Emil zaczyna wyglądać jak po crash tescie , jeślitrafimy go w okaptowanie silnika. Zazwyczaj zaczyna się też slicznie palic.
FW-190 jesli siętrafi 'pod ogon' wybucha - nie jest łatwo wymacać to miejsce.

Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #6 dnia: Maja 16, 2006, 16:00:56 »
Hmmm..., dołożę i ja swoje 3 grosze:
zaobserwowałem, ze spity są bardzo wrażliwe na ostrzał w spodnią część kadłuba na wysokości kokpitu. Przytrafia mi się często w ten sposób wyeliminować pilota - albo ginie na miejscu albo jest ciężko ranny i samolot spada tak czy inaczej. Za pierwszym razem nie zwróciłem na to uwagi, kolejny taki zestrzał zmotywował mnie do szukania okazji aby to powtórzyć. No i rzeczywiście sprawdza się to w 90% trafień.
Mietki najlepiej odstrzeliwuję celując w silnik pod nawet niewielkim kątem - albo się zapalają albo pilot wysiada bo już ma olej na szybie i nie ma celownika.
Co do bombowców to zawsze strzelam w silnik jeżeli bomber jest przedemną, natomiast na czołówkę oczywiście w kabinę (Ju-88 i He-111) lub również w silnik (B-25)

syd

  • Gość
Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #7 dnia: Maja 16, 2006, 16:19:25 »
Ja tam jakimś wielkim specem nie jestem ale to co tu napisano po części potwierdza moje spostrzezenia, że najlepiej walić w spód kadłuba. Njawrażliwsza chyba część u dość duzej liczby samolotów. Z tym że niestety bardzo żadko się zdarza taka okazja. Dlatego najcześciej po prostu walę 20kami w dupe. Skuteczna metoda. Chociaż nie na wszytko (Ił-2 grrrrrrrrr można walić i walić i nic).

Kaster

  • Gość
Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #8 dnia: Maja 16, 2006, 17:25:55 »
Ja zawsze celuje w skrzydło po 1 trafieniu samolot jest do niczego. Wtedy albo traci skrzydło albo ster lub stabiloność. Dobre miejsce jest środek spodu samolotu tam są zwykle zbiornikiz plaiwem niestety zbyt często wybucha i nie raz zginąlem. Bardzo często niszcze silnik lub zabijam pilota praktycznie 80% przypadków jak atakuje z góry. Fw190 można łatwo strącić celując w pilota nawet krabinkami. He-111 to zawsze zabijam pilota, nie ma co się męczyć. Atakując z góry staraj się podejśc z prawej strony większa szansa trafienia pilota.
Najgorzej mi idzie z B-25 zawsze ten badziew musi mnie trafic w silnik nie zaleznie skąd atakuje.
Celuj w samolot z każdej pozycji byle nie z jego środkowej 6(mam nadzieje ,że wiecie o co chodzi)

Offline Grabarz

  • *
  • FW-190 Fan
Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #9 dnia: Maja 16, 2006, 17:52:36 »
To zależy z czego się celuje i w co się celuje :002:
W mietki można walić z czegokolwiek w cokolwiek - jeśli mamy wyjątkowego pecha to silnik nie zacznie cieknąć olejem. W przeciwnym razie zaczyna się zacierać już po 10 sek.
Generalnie z 7mm i browning'ów daję po całym samolocie bo i tak żadno się coś z tego "odcina". (ostatnio strzelałem do spita z P40, aż skończyła mi się amunicja a spit poleciał dalej...) Od 20 mm celuję oczywiście w nasadę skrzydła - tu bardzo szybko rozsypuje się spit. W La5/7 najlepiej celować w ogon - bardzo szybko odpada im tyłek i to jest chyba ich najsłabsze miejsce.

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #10 dnia: Maja 16, 2006, 18:11:20 »
Ciekawostki prawicie panocki ... :034:

Ja tam się na strzelaniu nie wyznaję jak moi sznowni przedmówcy :004:
Celować w skrzydło  :011: Spód samolotu :011: Zbiorniki z paliwem :011: W pilota  :011:
Jak dla mnie osobiście to takie gadanie to należy między bajki włożyć ...
W takim dynamicznie zmieniającym się środowisku jak walka powietrzna celowanie wg. mnie nie mam czasu na takie bzdury jak strzelanie w skrzydła, paliwo, pilota, stery i co tam jeszcze ...
Trafia się samolot jako całość - a że akurat teraz zabiłes mu pilota, wyłączyłeś stery, zapaliłeś zbiorniki z paliwem to jest czysty fuks i tyle.
Wielokrotnie strzelałem z podobnych pozycji i efekt zawsze jest różny ... czasem gość wybucha, czasem go zabiję, czasem wyłączę mu stery a czasem ... nie zrobię mu nic :002:
Nawet wtedy kiedy gość mnie nie widzi i podchodze naprawdę blisko to po prostu walę w niego jak w bęben a nie bawię się w "wyimaginowanego" Wilhelma Tell'a i próbuję jak Sokole Oko z powieści Cooper'a odstrzlić mu lewą połówkę steru wyskości bo wtedy bedzie gorzej skręcał ...
A o tzw. "snapshootach" nie wspominam bo tu sie nie celuje -  strzela się na wyczucie :020:

Zasada jest prosta - podejśc na tyle blisko aby w minimalnie krótkim czasie władować mu maksymalną ilość ołowiu.
Tego nie wytrzymuje żaden myśliweć. Żaden. Bo co do bomberów to sie zgodzę - można celować w jakieś okreslone miejsca na płatowcu. Bomber jest dużo większy niż mysliwec i nie wywija takich manewrów (chociaz po ostatnim patchu widziałem TB-3 kręcące beczki, lol :DDD).

Duże znaczenie ma to czym lecisz. I przeciwko komu.
Bo taka Korba na ten przykład potrafi wywijac jak szalona z grubym czarnym dymem . Uszkodzenia na skrzydłach to - jak się wydaje - jedynie textura malowania. Podobnie jest z łaggiem - ten natowmist nie wykazyje żadnych uszkodzeń nawet po kilkukrotnym ostrzale. Foke też trudno zarąbać od razu - tyle tylko że po piewszej trafionej serii ten samolot nadaje się już tylko do latania po prostej i oby baza była blisko :003:
O mietku nie wspominam bo jedna seria z czegokolwiek to w zasadzie koniec walki.

Żeby była jasność.
Mówię o grze.

Ramm.
" only mad men fly there where angels afraid to step... "

Schmeisser

  • Gość
Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #11 dnia: Maja 16, 2006, 18:51:12 »
Cytuj
Ja tam się na strzelaniu nie wyznaję jak moi sznowni przedmówcy 004
Celować w skrzydło  ? Spód samolotu ? Zbiorniki z paliwem ? W pilota  ?


To kwestia podejscia do zagadnienia, jak sądze. Jeden chce zestrzelić na śmierc a inny chce w to troche artyzmu włozyć.

Nie dalej jak 3 dni temu rozpakowalem starego ila-2 i zacząłem sobie latac troszke:



tak to jest  Pe-2... :118: :118: :118: tak mnie zdenerwował zasadzeniem mi czapy z kilometra między oczy, ze po refly postanowiłem roztoczyc przed nim poezję szybownictwa, co mi się udało w 3 podejściach. W pierwszym skasowałem strzelca , w drugim lewy silnik , w trzecim prawy.

I jak długo czas na to pozwala , całkowicie panuje nad tym gdzie leca moje serie :)

Cytuj
Jak dla mnie osobiście to takie gadanie to należy między bajki włożyć ...

Przypomina mi to troszkę schematem dyskusję na temat walki 109 F4 z I-153. Pamiętam że powiedziałem że jest to proste, tylko wymaga konsekwencji - prawie mnie rozszarpano na miejscu. Postnąłem tracka w którym trzy szczajki AI , więc 'dopalone' bardziej niz gracz żywy nie mogły mi nic zrobic, a ja dwóm z nich owszem , nawet coś zrobiłem. Zdaje sie ze w tej dyskusji , Ty jako jedyny po oglądnięciu tracka , stwierdziłeś ze coś w tym jest. To była chyba ta dyskusja w której Reel upierał się ze P40 to ufo i biedny G2 nie ma cienia szans z 40

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #12 dnia: Maja 16, 2006, 18:56:05 »
Szmajs podjął ważną kwestię dotyczącą samolotów wielozałogowych. Otóż strzelcy ! Tak, można się zabawić i w takim Pe3 zabić najpierw gnojka z tyłu :) potem to tylko kwestia czasu.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #13 dnia: Maja 16, 2006, 19:33:03 »

To kwestia podejscia do zagadnienia, jak sądze. Jeden chce zestrzelić na śmierc a inny chce w to troche artyzmu włozyć.

Własnie. Dobrze powiedziane :004:
Od "artyzmu" to są tacy goście jak @psik, Schlang, Beni, Meehau, Andi, że o Redzie czy o Gegu nie wspomnę :001:
Ja jestem rzemieślnik. Mistrzowie to Ci których wymieniłem powżej.


I jak długo czas na to pozwala , całkowicie panuje nad tym gdzie leca moje serie :)

Ja nie mam czasu w walce ... trzeba gościa zabić szybko i we miarę bezboleśnie bo mogą przylecieć koledzy :003:


Przypomina mi to troszkę schematem dyskusję na temat walki 109 F4 z I-153. Pamiętam że powiedziałem że jest to proste, tylko wymaga konsekwencji - prawie mnie rozszarpano na miejscu. Postnąłem tracka w którym trzy szczajki AI , więc 'dopalone' bardziej niz gracz żywy nie mogły mi nic zrobic, a ja dwóm z nich owszem , nawet coś zrobiłem. Zdaje sie ze w tej dyskusji , Ty jako jedyny po oglądnięciu tracka , stwierdziłeś ze coś w tym jest. To była chyba ta dyskusja w której Reel upierał się ze P40 to ufo i biedny G2 nie ma cienia szans z 40

Taaa ... to było ciekawe doświadczenie, pamiętam. Do tej pory korzystam z "myku" który wtedy zobaczyłem :003: :002:

Niemniej jednak nadal twierdzę że latając przeciwko myśliwcom to co mu wyłaczysz zalezy raczej od szczęścia niż od "dokładnego" celowania.
Cel jest po prostu za mały. A I-16 czy parch to nie peszka ...
Wszystko zalezy od sytuacji.
Przecież jak podchodzę gościa od dołu to nie przywalę mu w kabinę z góry :002: :002:
Jasne, ze bedę walił od spodu - i dla mnie jest zupełnie obojętne gdzie. Jesli to bedą skrzydła to odrabię mu "skrzidełka" - jeśli kadłub - to podpalę gościa lub po prostu rozwalę go na pół ...
Nie mam czasu w takim momencie na zastanawianie się co mu wyłączyć.
Chcę go zabić szybko - jesli mi sie nie uda to muszę kombinować co robić potem aby nie zginąć jak gość się zorientuje, że ktoś go ostrzelał.

Ramm.

" only mad men fly there where angels afraid to step... "

musk

  • Gość
Odp: Czułe miejsca - czyli w co celować?
« Odpowiedź #14 dnia: Maja 16, 2006, 19:37:59 »
Szmajs sie fajnie zabawił, ale jednak bardziej do mnie przemawia pogląd ramma - zabić klienta trzeba na śmierć po prostu, w przypadku walki z mysliwcem zazwyczaj strzelam tak długo aż zostaną wirujące skrzydełka i kupa smieci - nauczyłem sie tego po kilku walkach z produktami Ławoczkina. Teraz zawsze strzelam serię o 0,5 sekundy dłuzszą niż potrzeba zeby abschuss był na 100%. Mój post odnosnie celowania dotyczył wyłącznie sytuacji karabiny vs bombowiec, wtedy faktycznie nalezy sie wykazać precyzją.
Co do robienia szybowca z Pe-3 to musiało być fajnie, ale mysląc pod kontem frontów nie mam tak komfortowej sytacji (atakując bombowce)  i musze spuścic jak najwięcej w jak najkrótszym czasie.