Ciekawostki prawicie panocki ... :034:
Ja tam się na strzelaniu nie wyznaję jak moi sznowni przedmówcy

Celować w skrzydło

Spód samolotu

Zbiorniki z paliwem

W pilota

Jak dla mnie osobiście to takie gadanie to należy między bajki włożyć ...
W takim dynamicznie zmieniającym się środowisku jak walka powietrzna celowanie wg. mnie nie mam czasu na takie bzdury jak strzelanie w skrzydła, paliwo, pilota, stery i co tam jeszcze ...
Trafia się samolot jako całość - a że akurat teraz zabiłes mu pilota, wyłączyłeś stery, zapaliłeś zbiorniki z paliwem to jest czysty fuks i tyle.
Wielokrotnie strzelałem z podobnych pozycji i efekt zawsze jest różny ... czasem gość wybucha, czasem go zabiję, czasem wyłączę mu stery a czasem ... nie zrobię mu nic

Nawet wtedy kiedy gość mnie nie widzi i podchodze naprawdę blisko to po prostu walę w niego jak w bęben a nie bawię się w "wyimaginowanego" Wilhelma Tell'a i próbuję jak Sokole Oko z powieści Cooper'a odstrzlić mu lewą połówkę steru wyskości bo wtedy bedzie gorzej skręcał ...
A o tzw. "snapshootach" nie wspominam bo tu sie nie celuje - strzela się na wyczucie

Zasada jest prosta - podejśc na tyle blisko aby w minimalnie krótkim czasie władować mu maksymalną ilość ołowiu.
Tego nie wytrzymuje żaden myśliweć. Żaden. Bo co do bomberów to sie zgodzę - można celować w jakieś okreslone miejsca na płatowcu. Bomber jest dużo większy niż mysliwec i nie wywija takich manewrów (chociaz po ostatnim patchu widziałem TB-3 kręcące beczki, lol :DDD).
Duże znaczenie ma to czym lecisz. I przeciwko komu.
Bo taka Korba na ten przykład potrafi wywijac jak szalona z grubym czarnym dymem . Uszkodzenia na skrzydłach to - jak się wydaje - jedynie textura malowania. Podobnie jest z łaggiem - ten natowmist nie wykazyje żadnych uszkodzeń nawet po kilkukrotnym ostrzale. Foke też trudno zarąbać od razu - tyle tylko że po piewszej trafionej serii ten samolot nadaje się już tylko do latania po prostej i oby baza była blisko

O mietku nie wspominam bo jedna seria z czegokolwiek to w zasadzie koniec walki.
Żeby była jasność.
Mówię o grze.
Ramm.