Autor Wątek: Saitek X-52 vs X-45  (Przeczytany 4983 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Elwood

  • Gość
Saitek X-52 vs X-45
« dnia: Czerwca 17, 2005, 17:38:21 »
Joł bejbe
Chciałbym zapoczątkować wątek na temat, który mnie interesuje od dłuższego czasu.
Minęło już trochę czasu, i szczęśliwi posiadacze modeli X-45 i X-52 zdążyli już się nacieszyć swoimi zabawkami, widząc nie tylko świecące lampki, ale także to czego na pierwszy rzut oka nie widać, szczególnie w sklepie.
Napiszcie, proszę, wasze uwagi i opinie o tych sterownicach, czy to optyczne cudeńko za pięć stów jest rzeczywiście warte tych pieniędzy? Czy jednak lepszy jest orczyk na przepustnicy pod palcami w starszym modelu, zamiast obracanej rączki w nowym ?

Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwca 17, 2005, 18:00:59 »
Nie chodzi przypadkiem o X45? ;)

Elwood

  • Gość
Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwca 17, 2005, 18:10:01 »
Już poprawiłem, mój błąd, pomyliłem się.

jas39gripen

  • Gość
Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwca 17, 2005, 20:31:54 »
Moim zdaniem X52 jest zdecydowanie lepszy od  X45. Najbardziej odpowiada mi właśnie orczyk na osi skrętnej niż na przepustnicy poza tym uważam że X52 ma bardzjej ergonomiczną budowę i ma mocniejszą konstrukcję niż X45 (w x45 na przepustnicy przy zwiększaniu ciągu w moich rękach przepustnica odgina się względem punktu zamocowania [uzasadnione zasadami mechaniki :568:  sposób zamocowania daję dłuższe ramię działania momentu siły]).
Jeśli chodzi o sterowniki to dla mnie rewelacja dają prostotę obsługi tak dużą, że średnio rozwinięty rozwielitek :566: da sobje radę aby odpowiednio go skonfigurować :mrgreen: .
Niedoróbką zaś są właśnie wodotryski w postaci diodek które są tak potrzebne jak dziura w moście, to samo się tyczy wyświetlacza LCD są to poprostu bajery które niepotrzebnie podrażają ten sprzęt.
Największą wadą tego sprzętu jest jednak zaporowa cena jakbym miał wydać za niego 580 PLN w Media to musiałbym wziąć rozwód z domem. Cena ta moim zdaniem jest całkowicie nie uzasadniona i werdług mnie wartość rynkowa tego sprzętu nie powinna przekraczać 450 PLN niestety jest inaczej. Ale na taki mankament DOBRY BÓG stworzył Allegro i Ebaya  :lol: na których to właśnie można czasami zakupić sprzęt w podanej prze ze mnie cenie.

Miszon

  • Gość
Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwca 17, 2005, 22:01:40 »
Na szczęście X45 jest dużo tańszy od X52 i pewnie dostępny w granicach 300 złych. Nie miałem przyjemności próbować X52, więc nie potrafię określić na ile korzystniejsze jest umieszczenie rudera w joyu. Szczerze mówiąc odpowiada mi rozwiązanie rudera na przepustnicy w X45, wcześniej miałem Logitecha z trzyosiowym drążkiem właśnie i nie bardzo mi to przypadło do gustu. Ponadto jak dla mnie X52 jest za bardzo wybajerowany i wygląda raczej jak kontroler od statku kosmicznego, ale to tak na marginesie.
Z X45 mogą mieć problemy ludzie o małych dłoniach/krótkich palcach. Rozmieszczenie hatów na drążku wymaga pewnego 'zasięgu' kciuka. Poza tym uważam, że jest bardzo wygodny i funkcjonalny, większość palców obu dłoni są wykorzystane do obsługi przycisków, hatów i knobów, co daje ogromne możliwości konfiguracyjne. Ponadto 6 osi analogowych robi swoje, można znakomicie przyporządkować pod nie trymery, co daje świetne wyczucie maszyny.
Sterowniki są również bardzo dobre, a sama kalibracja odbywa się wg zasady kalibruj i zapomnij. Jeszcze nie zdażyło mi się, żeby ten joy mi się rozkalibrował, dokonuję kalibracji tylko kiedy mi system pada i muszę instalować windę od nowa.
O korzyściach płynących z zestawu joy - przepustnica chyba nie muszę pisać, poczucie realizmu jest znakomite. Z tym joyem najlepiej się będą czuć miłośnicy suszarek, bo te wszystkie świecidełka i cudeńka najlepiej oddają klimat właśnie współczesnych myśliwców, trochę gorzej jest z serią IL-2 czy FS, ale nie jest to niedogodność, jedynie coś w rodzaju trochę gorszego feelingu. Sam najczęściej latam Falcona i powiem wam, że nie ma nic lepszego, jak wziąć cel w lock i następnie odbezpieczyć przycisk fire za przykrywką i posłać pocisk. Miodek. Ten joy spełnia jeszcze jeden uznawany przeze mnie standard, tzn. będąc w akcji zapominam, że cokolwiek trzymam w rękach. Ten joy po prostu nie przeszkadza, co uważam, jest dość ważne.

Offline F. von Izabelin

  • *
  • Prawy człowiek lewicy
    • CMHQ Flying Circus
Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwca 17, 2005, 23:05:46 »
x45 jest dostępny w stołecznym stadt Warschau, w mallu Arkadia, sklep Saturn za 249zł
Chociaż kroczę Dolina Śmierci,
zła się nie uleknę...
bo lecę na 6 kaflach i się wznoszę...

Elwood

  • Gość
Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwca 17, 2005, 23:30:43 »
No to właśnie mnie interesuje szczerze mówiąc, czyli orczyk w obrotowej rączce czy pod palcami na przepustnicy. Nie wyobrażam sobie po prostu za bardzo precyzji takiego orczyka, z kolei obracany drążek to dla mnie też żadne rozwiązanie, bo dwuosiowa sterownica precyzją bije taki wynalazek na głowę. Najbliższe prawdy są pedały, ale to pomijamy. Jak to jest zatem, w odczuciu użytkowników ?
Ja powiem tylko tyle, że na X-45 bujałem się u naszego miłośnika latających kaloryferów przejechanych przez pociąg, i zrobiło to na mnie wrażenie. Jest to kawał zabawki. X-52 widziałem tylko w sklepie, i większe wrażenie zrobiła na mnie raczej jego optyka w środku, niż wygląd. Wyświetlacz LCD na podstawie spowodował u mnie zwątpienie w trwałość tego urządzenia. Siermiężność X-45 jakoś wywarła na mnie lepsze wrażenie. Proszę o komentarz.

Miszon

  • Gość
Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwca 18, 2005, 01:55:08 »
Szczerze mogę polecić ruder w przepustnicy, jako urządzenie precyzyjne. Jest bardzo czułe na najdrobniejsze wychylenia. Użytkownik kontroluje go za pomocą palca środkowego (wychylenie w prawo) i małego ew. wspomaganego serdecznym (wychylenie w lewo). Brak nacisku powoduje powrót do pozycji neutralnej. Wydaje mi się, że poza pedałami jest to rozwiązanie najbardziej intuicyjnie zbliżone do realu, ale mówię to z perspektywy używania Logitecha Max 3D Pro. Obawiam się, że każdy user ma własne preferencje i dopóki nie spróbujesz obu joyów trudno będzie Tobie ocenić, który wydaje Ci się lepszy.

jas39gripen

  • Gość
Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwca 18, 2005, 08:24:14 »
Moim zdaniem precyzja obu rozwiązań rudera zarówno w X45 jak i X52 jest równie dobra. Co zaś się tyczy rozwiązania i wartości użytkowej jest kwestją indywidualną zależna od tego do czego dany użytkownik był przyzwyczajony. W moim przypadku używałem wcześniej Microsoft Sidewinder Precision 2 z ruderem w obrocie rączki więc naturalnym dla mnie było przejście na X52.
Ale zanim przeszedłem na X52 testowałem X45 i muszę przyznać że ciężko mi było korzystać z rudera na przepustnicy. Było tak ponieważ musiałem ustawioać rękę pod innym kątem gdy chciałem skorzystać z rudera przez co utrodniałem sobje skorzystanie z innych przycisków i pokręteł przepustnicy.
W X52 takich problemów nie miałem od razu leżał mi w rekach nie sprawiając żadnych problemów. Wszystkie pokrętła przyciki i ruder były tam gdzie powinny dodatkowo mogłem ustawić sobje rozmiar Joya do moiej łapki. w X45 nie mogłem wygodnie ułożyć reki na Joyu ponieważ nie ma żadnej regulacji. W moim przypdaku był za mały dla mnie (mam łapę rozmiar podolski złodziej czyt. dość duż) i zawadzałem ręką o przycisk Pinke któru wpiał mi się dłoń. W X52 założeniem jest dostowsowanie wielkości Joya od reki rozmiar podolski złodziej do dłoni niemowlaka.

kaa

  • Gość
Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwca 18, 2005, 16:29:13 »
ja mam tm afterburnera i tam jest wybór: kołyska na przepustnicy albo skręcanie drąga. wybrałem kołyskę (drąg zablokowany). ze skrętnym drągiem lata się imho dziwnie - najgorsze jest to, że często przy machaniu nim mimowolnie się skręca. ale też muszę dodać, że kołyskę w afterburnerze znajduję dużo wygodniejszą niż w srajtku (w sklepie macałem).

Offline Kusch

  • Global Moderator
  • *****
Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwca 18, 2005, 18:36:46 »
Ja wiem,że mało ludzi miało okazję testować oba modele przez dłuższy okres,ale interesuje mnie czy różnią się jakoś specjalnie precyzją? (nie chodzi o orczyk) Czy może "bebechy" są takie same?
Może jest jakiś wybraniec,który macał oba typy :)
"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie"

http://img90.imageshack.us/img90/9643/klmd5.jpg

Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwca 18, 2005, 23:08:47 »
Witam!

Ja macalem w Media Markecie (bodajze w czwartek) oba te kontrolery (X45 za 289 zeta i X52 za 599 zeta). Napisze, ze jezeli chodzi o ster kierunku to bardziej mi odpowiada ten na przepustnicy w X45. Jezeli chodzi o jakos wykonania to wygrywa X52 (chociaz ja mialem okazje macac egzemplarz X45 mocno wymacany przez innych ;). Ogolnie to chetnie bym X45 wtedy kupil ale biorac pod wage ze jeden HAT sie rozwalal, joy byl caly brudny :) i przycisk pod malym palcem sie jakos dziwnie, samowolnie przemieszczal to sobie odpuscilem..). Klapka od "missle fire" (???) w X45 byla tandetnie zrobiona, jezeli chodzi o X52 to jest tam sprezyna i wszystko bardzo przyjemnie chodzi. Jezeli chdzi o przepustnice to + dostaje X52 poniewaz ma regulacje "naprezenia" przepustki z boku, za pomoca pokretla. W X45 trzeba uzyc srubokretu.

Ogolnie (biorac pod uwage cene) wybralbybm X45 poniewaz nie bardzo mam ochote wydawac te 300 zeta wiecej na cieklokrystaliczny, do niczego mi niepotrzebny wyswietlacz oraz fajniejszy wyglad. Jak to znajomy napisal (bo ja jeszcze wlasnego joya nie mam, kupuje Evo w poniedialek - amator lotnik :)) "liczy sie ergonomia, nie wyglad". I ja mu wierze.

Pozdrawiam, Link92-92

jas39gripen

  • Gość
Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwca 19, 2005, 10:02:41 »
Jeśli chodzi o precyzję ruchów obu modeli Joyów to palmę pierszeństwa stawiam X52 przed X45 ponieważ ten pierwszy ma o wiele "miękkszą" sprężynę centrującą w porównaniu do X45. Jednak to co jest dobre podczas wykonywania szybkich i precyzyjnych manewrów jest nie dobre podczas wykonywania dalekich przelotów.

Jeśli chodzi o budowę wewnętrzną obu modeli to zachęcam do przyjżenia się im od wewnątrz za pomocą podanych poniżej prze ze mnie linków.

Budowa wewnętrzna X45:

http://www.saitek.ru/other/x45inside/

Budowa wewnętrzna  X52:

http://www.saitek.ru/other/x52inside/

Wiem że to po rosyjsku i może w dobje szalajęcego kapitalizmu nieco utrudnić zapoznmanie się z tekstem ale obrazki są mową uniwersalną i zaspokoją twoją żądze wiedzy na temat bebechów.

Offline YoYo

  • Administrator
  • *****
  • Wieczny symulant
    • YoYosims
Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwca 23, 2005, 17:04:00 »
jako maniak hardware'u pod simy oczywiscie nie sposob bym sie nie pobawil i tym i tym. Co do X52 niestety za malo by cos opisac wiecej, napewno olbrzymi plus ergonomia i dodatkowe, nowe pokretla w przepustnicy, jednak przeraz mnie ster w drązku, to akurat nie dla mnie, nie wyobrazam sobie precyzji podczas skretu na lotkach i jeszcze lapanie steru, moze sie myle ale mam raczej awersje do takiego rozwiazania jak orczyk w drązku. X45 za to ma te kolebke ktora akurat mnie wielce satysfakcjonuje, oczywiscie nie sa to pedaly CH wiec i  precyzja jest inna ale sadze ze to na poły dosc dobre rozwiazanie sprawdzajace sie niezle w domowym zaciszu. Moj X45 dziala dwa lata bez zarzutu, no ale jade tylko na przepustnicy ... Cena z lekka na model X52 tez troche szalona - 549-599zl a X45 329-349zl w Wawa.
webmaster,   YoYosims - jeśli lubisz symulatory lotnicze

www.yoyosims.pl

Offline F. von Izabelin

  • *
  • Prawy człowiek lewicy
    • CMHQ Flying Circus
Saitek X-52 vs X-45
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwca 26, 2005, 19:36:18 »
Yoyo, w wawie X45 kosztuje 250zł
Chociaż kroczę Dolina Śmierci,
zła się nie uleknę...
bo lecę na 6 kaflach i się wznoszę...