Autor Wątek: R-77 przeciw pociskom  (Przeczytany 11872 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kusch

  • Global Moderator
  • *****
R-77 przeciw pociskom
« dnia: Grudnia 26, 2004, 23:10:44 »
R-77vsAim-54C.
Przez swiąteczną nudę postanowiłem sprawdzic czy jest mozliwe w Lo stracanie rakiet przeciwnika.I nawet sie udało :shock:
Dodam,ze R-77 ma mozliwosc zwalczania rakiet przeciwnika,tylko nie wiadomo czy Mig29/Su27 przystosowane sa do tej funkcji.Według mnie zarezerwowano ją do przyszlych mysliwców PAK/FA ewentualnie Su35 z radarem Zuk.
W grze ten element raczej nie wchodzi w grę i przypomina raczej zawody urzadzane na autostradach w jezdzie na czolowe zderzenie.A po wyłączeniu ikonek jest prawie nie wykonalny.

Nagrałem nawet track, mozna pobrac go tutaj  http://www.checksix-fr.com/
W dziale Lock-on/Tracks
"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie"

http://img90.imageshack.us/img90/9643/klmd5.jpg

MagnuM

  • Gość
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #1 dnia: Grudnia 27, 2004, 00:21:14 »
No ciekawy ten filmik :] Uciekł 3 rakietom, właściwie je rozwalił - skubany. Ciekawi mnie tylko dlaczego ja mam takie kłopoty z takim delikatnym lotem. :P
Nie wiedziałem, że tak można :)

Offline Kusch

  • Global Moderator
  • *****
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #2 dnia: Stycznia 06, 2005, 08:48:55 »
Muszę się trochę pochwalić :PP  jakiego newsa dali na głownej stronie http://www.checksix-fr.com/

"2 autres tracks sur le combat air-air, l'un fait par Kusch Poland nous explique l'emploi du r77 face a de méchants f-14 armés de supositoires maous costaud que sont les AIM-54C, mama mia!"

 :PPP  Wybaczcie moją próżność :mrgreen:
"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie"

http://img90.imageshack.us/img90/9643/klmd5.jpg

swier

  • Gość
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #3 dnia: Stycznia 06, 2005, 09:36:01 »
gute arbeit!

ale tak jak napisałeś bez ikonek dupa

niemniej jako ciekawostka przyrodnicza ... znakomite  8) gratulacje!  :D

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #4 dnia: Lutego 10, 2005, 21:34:04 »
A teraz zastanówmy się przez chwile.

Phoenix wyciaga 5 machów lekko (1700m/s)
R77 swoje 4,5 ( 1500m/s)

To w sumie daje nam 3200m/s ! Prędkość z jaką te dwie rakiety maja pędzić na siebie ! Sorry ale jak tutaj w ogóle ma zadziałać prawidłowo zapalnik? Kiedy głowica będzie eksplodować, cel będzie już ładne kilkanaście-kilkadziesiat metrów za nią... a odłamki wstecz nie latają.

Już nie wspominam o tym, że Adder przechwytuje Phoenixa w momencie w którym tamten powinien być już rozrywany eksplozją własnego ładunku, bo twój samolot znajduje sie juz w polu rażenia ! :|

OLEGTRIX has you !  :wink:

Offline Kusch

  • Global Moderator
  • *****
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #5 dnia: Lutego 10, 2005, 21:42:03 »
Ale tutaj nikt nie mówi ,że tak powinno być :D  A już napewno stacja Miga 29 nie wykryje takiego pocisku na czas.
Faktem natomiast jest,że R-77 może zwalczać pociski przeciwnika,dokonano nawet takich zestrzeleń w Rosji.Tylko platforma pod tę funkcję pocisku się jeszcze nie narodziła,może poza Su-35 z radarem Żuk.
"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie"

http://img90.imageshack.us/img90/9643/klmd5.jpg

Schmeisser

  • Gość
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #6 dnia: Kwietnia 25, 2005, 09:01:31 »
Cytuj
To w sumie daje nam 3200m/s ! Prędkość z jaką te dwie rakiety maja pędzić na siebie ! Sorry ale jak tutaj w ogóle ma zadziałać prawidłowo zapalnik? Kiedy głowica będzie eksplodować, cel będzie już ładne kilkanaście-kilkadziesiat metrów za nią... a odłamki wstecz nie latają.

nie przesadzajmy , przeciez w srodku nie siedzi kufajman z czerwonym guzikiem , tylko mamy przelicznik balistyczny dzialajacy zapewne dosyc szybko.
Skoro glupie ogniwo selenowe polaczone z kilkoma mechanicznymi przekaznikami zapewnialo 100 procentowe powodzenie niemieckim muzykom jazzowym :D przy sumarycznej predkosci mijania kolo 1000 km/h to 60 lat pozniej nie dalo by sie zaledwie 5 razy szybciej ?
nie sadze

Offline F. von Izabelin

  • *
  • Prawy człowiek lewicy
    • CMHQ Flying Circus
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #7 dnia: Kwietnia 25, 2005, 11:43:12 »
A zresztą, czy krążowniki AEGIS nie mają systemów do stanowisk działek Vulcan, że pociski wybuchają przed rakietą, która wpada mach5 w chmarę odłamków.
Przecież mógłbym tam chusteczki higieniczne rzucać, i by też zadziałało;)
Więc jaki problem, Sundowner, przy mocy obliczeniowej pentium II 200mhz, zrobić urządzonko, które by wybuchło w twarz rakiecie, zostawiąjąc chmarę ołowiu lecącego do przodu, co da nam w.w. 3200m/s:)
Chociaż kroczę Dolina Śmierci,
zła się nie uleknę...
bo lecę na 6 kaflach i się wznoszę...

Schmeisser

  • Gość
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #8 dnia: Kwietnia 25, 2005, 13:02:22 »
patriot :)

ten system miał problemy ze skutecznością
jego debiut w zatoce to czysta porazka , trafiac co prawda trafial tyle ze za duzo nie robił glowicy ktora spadała sobie na odważnych górali ze wzgórz golan :P, jak sie potem okazało o kilka milisekund za szybko następowało zdetonowanie ładunku bojowego

Głos z sali

  • Gość
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #9 dnia: Kwietnia 25, 2005, 14:23:15 »
Jak dla mnie osobiście, to rakiety Phoenix i Patriot mają bardzo dużo wspólnego. Obie są walącym po gałach przykładem amerykańskiego marketingu wbijanego poprzez TiWI ludziom do łbów, w ramach starej goebbelsowskiej zasady "powiedz im to tysiąc razy, a będą pewni że to prawda". Przereklamowane, drogie, gadżeciarsie zabawki amerykańskich strażników demokracji i światowego dobrobytu (o ile ten dobrobyt nie jest sprzeczny z interesami rodziny państwa Bush i zaprzyjaźnionych koncernów). O systemie Patriot napisał już Meyer, więc ja dopiszę o wartej nieco ponad milion dolców za sztukę rakiecie Phoenix, która wyszła już z mody i produkcji parę lat temu, ale ciągle zalega magazyny i ładnie się prezentuje na posterach z kocurami juesnejwi. Był taki test, w którym na kursie czołowym zmierzyły się pozbawiony nawet radiolokatora zabawkowo-treningowy F-5 wyposażony w dwa pociski Sidewinder z F-14, szczycącym się przez ponad dwadzieścia lat mianem jedynego na świecie myśliwca zdolnego nawiązać kontakt bojowy i zniszczyć cel z odległości ponad 80km (co oczywiście teoretycznie jest prawdą). W czasie owego testu symulowany Phoenix "zniszczył" samolot F-5, co nie zdziwiło nikogo. Zdziwił natomiast fakt, że F-5 zdążył jeszcze odpalić swojego AIM-9, który zdołał uchwycić Tomcata i teoretycznie go także "trafić". Napisałem to dlatego, żeby nasi młodsi czytelnicy także mieli świadomość, że nie zawsze same liczby potrafią opisać rzeczywistość. Jedynym krajem odpalającym w warunkach bojowych pociski Phoenix nie były oczywiście USA, gdzie odpalano rocznie jedną (czasem, w wyjątkowych przypadkach dwie) rakiety na każdy dywizjon rocznie. Bojowo rakiet tych używali tylko piloci CIA w ramach irańskich sił powietrznych. I co? I nico, w marcu 1982 roku "irański" F-14 został zestrzelony przez "irackiego" MiG-21bis. Był też co najmniej jeszcze jeden taki przypadek, ale nie można tego poważnie udokumentować. I jeszcze jedno; moim zdaniem pianie z zachwytu nad AIM-54 zakłóca także fakt, że w locie z tak dużymi prędkościami spore problemy stwarza bariera cieplna. Gdyby nie powodowało to problemów, to nie wydano by kolejnych pieniędzy na ciągłe poprawianie i dłubanie przy tym pocisku. Skończyło się na czwartej generacji, czyli AIM-54C plus, wyposażonej we własny kriogeniczny układ chłodzenia (wcześniej awionikę rakiety chłodził przed odpaleniem sam nosiciel). Dzięki temu można było wydać ponad 4 miliardy dolców na około 3,5 tysiąca rakietek jednorazowego i niepewnego w sumie użytku. Jest dopsze.

Iche

  • Gość
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #10 dnia: Kwietnia 25, 2005, 14:57:40 »
A ten sławny test, w którym Tomcat zniszczył kilka celów jedną salwą, to też ściema? Zresztą to logiczne, że wiarygodne są tylko te testy, których wyniki są pozytywne. Tylko w wojsku oczywiście :D.

A co do kosztów w czasie zimnej wojny było z tym trochę inaczej. Właśnie oto chodziło, żeby wydać na różne zabawki jak najwięcej kasy, żeby zmusić ZSRR do tego samego i w rezultacie wykończyć ekonomicznie kraj rad, co się zresztą za Regana udało. Stąd taka propaganda była wówczas jednym z elementów walki. Oczywiście teraz sytuacja jest zupełnie inna, dlatego Tomcat odchodzi na zasłużoną emeryturę razem ze swoimi Phoenixami.

Głos z sali

  • Gość
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #11 dnia: Kwietnia 25, 2005, 15:17:53 »
Który test, bo kilka było?
Ja nie napisałem nieskuteczne, napisałem przereklamowane. Jak pokazał test z owym teoretycznie bezbronnym F-5, przy przeciwnych prędkościach naddźwiękowych i olbrzymiej prędkości wypadkowej to już nie jest to samo co zestrzelić trzy bezzałogowe T-33 (czyli naszych szturmowikowych YP-80 w dojrzalszej wersji) i trzy rakiety, lecącyce po krzywych balistycznych lub po prostej, z prędkościami grubo poddźwiękowymi, tylko jeden z sześciu celów, ostatnia rakieta BQM-34, leciała z szybkością nieco ponaddźwiękową. Jeden z samolocików i jedna rakieta (jedna z tych wolniejszych, została uszkodzona odłamkami) przeleciały przez rubież obronną Tomcata. O ile o ten test chodzi, bo ten jest najbardziej wyświechtany w kolorowych pisemkach. Ale tak jak napisałem; to o niczym nie świadczy. Pod koniec wojny w Szwecji wylądowała B-17G, która zdołała tam dolecieć znad Szczecina po bezpośrednim (!) trafieniu pociskiem 88mm, który był uprzejmy być niewypałem i nieeksplodował. To także o niczym nie świadczy. Poza liczbami jest jeszcze coś takiego jak po prostu życie.

Iche

  • Gość
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #12 dnia: Kwietnia 25, 2005, 15:26:07 »
Dokładnie o ten wyświechtany test mi chodziło. Czytałem o nim bardzo dawno, w jakiejś kolorowej monografii F14 i był tam schematyczny obrazek, dokładnie odpowiadający Twojemu opisowi. Dzięki za naświetlenie sprawy :) .

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #13 dnia: Kwietnia 25, 2005, 16:02:42 »
Cytat: F. von Izabelin
A zresztą, czy krążowniki AEGIS nie mają systemów do stanowisk działek Vulcan, że pociski wybuchają przed rakietą, która wpada mach5 w chmarę odłamków.
Przecież mógłbym tam chusteczki higieniczne rzucać, i by też zadziałało;)
Więc jaki problem, Sundowner, przy mocy obliczeniowej pentium II 200mhz, zrobić urządzonko, które by wybuchło w twarz rakiecie, zostawiąjąc chmarę ołowiu lecącego do przodu, co da nam w.w. 3200m/s

Po pierwsze system Vulcan-Phalanx jak i Goalkeeper nie strzelają amunicją z programowalnymi zapalnikami z kilku powodów:

- kiedy zostały stworzone minimalną średnicą amunicji programowalnej było 35mm
- są to zespoły 6-7 luf obracające sie ze spora prędkością i po prostu nie ma miejsca tam na programator/miernik prędkości pocisków

zestawy V-P i Goalkeeper niszczą rakiety samą energią kinetyczną.

w rakietach nie instaluje sie tak "silnych" procesorów jak wymieniony przez ciebie pentium 2 z tego samego powodu z którego nie instaluję się ich na satelitach - wytwarzają zbyt dużo ciepła, układy je chłodzące zajmują zbyt dużo miejsca i są zbyt ciężkie, bądź zżerają zbyt dużo energii (do wyboru mamy tylko pasywne radiatory, lub ogniwa peltiera). Cały problem rakieta vs rakieta rozbija się o systemy śledzenia i sterowania, od momentu, w którym radar rakiety może przejąć naprowadzanie na cel pozostaje jakieś 5 sekund (optymistyczny wariant) na identyfikację celu (że to jest ten w który rakieta został wystrzelona), korektę trajektorii i wyliczenie wyprzedzenia zapłonu... to teoretycznie, problem w tym, że przy takiej prędkości zbliżania rozpoczęcie detonacji głowicy musi nastąpić odpowiednio wcześniej, aby był jeszcze czas na rozerwanie się poszycia rakiety i rozsianie odłamków, które jeszcze tez muszą dolecieć do swojego celu.

Dlaczego napisałem, ze jest to optymistyczny wariant ? ano przyjąłem, że głowica wychwycie cel z odległości 20km, a jest to cel niezwykle mały i do tego zwrócony najmniejszym profilem, osobiście wątpię by stacje radarowe montowane na R-77 czy AIM-120C były w stanie wychwycić taki cel z odległości większej niż 12km... a 12km to już tylko 3,75sekundy. Ha, dodajmy do tego, zę głowica będzie potrzebowała coś koło sekundy by zareagować optymalnie, co pozostawia 2,75 sekundy na wykrycie, identyfikacje, korekte kursu i wyliczenie poprawki zapłonu... Niech ktoś zawoła Toma Cruise'a bo wiedze tu scenariusz do kolejnej Mission Impossible ;)


Cytat: Głos z sali 2
patriot

ten system miał problemy ze skutecznością
jego debiut w zatoce to czysta porazka , trafiac co prawda trafial tyle ze za duzo nie robił glowicy ktora spadała sobie na odważnych górali ze wzgórz golan , jak sie potem okazało o kilka milisekund za szybko następowało zdetonowanie ładunku bojowego
można to tak ująć, ale istota problemu nie był moment detonacji, a wzmocnione poszycie produkowanych w Iraku SCUDów, to, że głowica Patriota mogłaby zniszczyć ten cel gdyby detonacja nastąpiła o odrobinę szybciej, to jest tylko gdybanie, bo jak obliczono zakres optymalnego momentu detonacji głowicy okazał się nie do uzykania - jego dokładność musiała by być większa niż uzyskiwany błąd przelicznika balistycznego w rakiecie... Ostatecznie w wersji Pac2 i Pac3 zmieniono głowicę na silniejszą.

Cytat: Głos z sali
Jedynym krajem odpalającym w warunkach bojowych pociski Phoenix nie były oczywiście USA, gdzie odpalano rocznie jedną (czasem, w wyjątkowych przypadkach dwie) rakiety na każdy dywizjon rocznie. Bojowo rakiet tych używali tylko piloci CIA w ramach irańskich sił powietrznych.
Otóż... nie. Zaraz po tym jak Iran odwrócił sie od USA w raz z ewakuacja personelu serwisowego Grummana "ewakuowano" również moduły elektroniki sterującej tymi rakietami, od tamtego czasu F-14A Iranu latały uzbrojone w 4 rakiety Sparrow na węzłach podkadłubowych, a nie z Phoenixami... nigdy takiej nie wystrzeliły. Co zresztą może się niedługo zmienić, bo Iran przygotowuje sie teraz do modernizacji F-14.

Głos z sali

  • Gość
R-77 przeciw pociskom
« Odpowiedź #14 dnia: Kwietnia 25, 2005, 16:18:58 »
Cytat: Sundowner
Otóż... nie. Zaraz po tym jak Iran odwrócił sie od USA w raz z ewakuacja personelu serwisowego Grummana "ewakuowano" również moduły elektroniki sterującej tymi rakietami, od tamtego czasu F-14A Iranu latały uzbrojone w 4 rakiety Sparrow na węzłach podkadłubowych, a nie z Phoenixami... nigdy takiej nie wystrzeliły. Co zresztą może się niedługo zmienić, bo Iran przygotowuje sie teraz do modernizacji F-14.


Ha, wiedziałem że Sunny przyleci z prędkością naddźwiękową do tego tematu, lol.
Ze wszystkim powyższym Sunny w pełni się zgadzam, co do tego co napisałem o jedynym kraju bojowo używającym AIM-54- także podtrzymuję, ponieważ parę razy już zachodnich periodykach się z tym spotkałem. Niestety nie mogę podjąć dyskusji i niczego tu przedstawić, ponieważ nie mając własnego komputera i materiałów źródłowych jestem goły jak święty turecki, toteż nie będę polemizował. Chodziło, o ile pamiętam, o (bezskuteczne oczywiście) walenie to MiGów-25, które robiąc pamiątkowe fotki i zbierając dane o częstotliwościach pracy śledzących je radarów regularnie dawały wszystkim jankesom na bliskim wschodzie do zrozumienia, że mają ich w dupie. Ponieważ ani MiG-i nie były oficjalnie ruskie, a i na F-14 były znaki irańskie, więc nie dziwię się w sumie że nikt się tym nie chwalił. To tak samo jak mało kto nawet dziś zdaje sobie sprawę, że nad naszą ukochaną Polską Ludową regularnie demolowały warstwę ozonową imperialistyczne SR-71 do spółki z przeganiającymi je jedynie słusznymi socjalistycznymi MiG-25 z baz w enerdówku. O ile pamiętam tu także nie pytano się kontroli naziemnej, czy aby można...? :D