hmm... sight altitude... sight velocity... ciekawe... to może dlatego miałem taką słabą celność tym Stuvi... aż się dziwiłem - taki bajerancki celownik, a efekt mizerny... w każdym razie już sobie te funkcje zamapowałem na klawiaturce

. pytanko: czy ustawienia te można odczytać wyłącznie z napisów pseudo HUDa, czy też są w kabinie jakieś wskaźniki?
dla rozgrzewki bawię się Ju 87B: można ustawić wysokość, na której automat wyczepia bomby - fajne. ale mam pytanko: jak normalnie wyglądał taki atak z nurka? z jakiej wysokości zaczynali i na jakiej kończyli? ja próbuje tak z ciekawości jak najniżej (bez wrogiej AAA) - na razie udaje mi się zrzut i wyprowadzenie z 250~300 metrów (zapalnik bomby ustawiony na jednosekundowe opóźnienie).
w dół:

i w górę:

SC 500 to mocna rzecz - nic się nie ostało...
UPDATE
kolej na D-5: bombiłem z płytkiego nurka 25~30°, przy prędkościach 420~480km/h, wysokości zrzutu 75~150m (bez hamulców)... dobrze najpierw zrobić parę przelotów na celem bez zrzucania ładunku, a tylko bawiąc się celownikiem, żeby zorientować się jakie prędkości występują przy róznych kątach nurkowania i mocy silnika, a także z jakiej wysokości najwygodniej nam zrzucać. przy dobrych ustawieniach Stuvi można wrzucić bombę do kabiny zaparkowanego na płycie lotniska samolotu. bombowa rozrywka.
moment zwolnienia dwu SC 250:

widać miejsca upadku bomb - sekunda do detonacji:

UPDATE II
właśnie wykonałem kilka pionowych nurków na D-5 i oto moje spostrzeżenia. po pierwsze, ciężej się wyprowadza niż wersja B - zrzut bomb z 250 metrów kończył się dla mnie wjechaniem w glebę (z 400 metrów spokojnie daje się wyprowadzić... ale jeszcze spróbuję zejść niżej

). po drugie, przy schowanych hamulcach można zwalniać pojedyńcze bomby lub pary bomb, a przy wysuniętych - od razu wszystkie. po trzecie, schowanie hamulców w locie nurkowym powoduje automatyczny zrzut całego ładunku - fajne, bo oszczędza się ten moment między zwolnieniem bomb a schowaniem hamulców, co umożliwia szybsze wyprowadzenie maszyny z nurka (hamulce to utrudniają, bo ciągna nos maszyny w dół). czyli: nie trzeba używać przycisku zwalniającego bomby, a wystarczy zamapować na joy'u hamulce (tylko do ataków z nurka), chyba warto też mieć na joy'u ustawianie celownika (ja mam jako drugą - shift - funkcję hat'a). automatu zwalniającego bomby rzeczywiście brak - jest tylko bzyczek, ale i tak warto ustawić wysokość, bo wtedy w celowaniu pomaga Stuvi. no to tyle...
PS
Taki CCIP, jak ktos wczesniej zauwazył.
to ja o
tu. upraszczając: od CCIP Stuvi różni się tylko tym, że trzeba ręcznie wprowadzić parametry ataku...